2022.09.26.Spotkanie autorskie z pisarką Sabiną Waszut

Spotkanie autorskie z pisarką Sabiną Waszut 

W kolejny poniedziałek 26 września razem z Gminną Biblioteką Publiczną nasze Stowarzyszenie zorganizowało spotkanie autorskie z pisarką Sabiną Waszut pisarką, poetką, recenzentką, organizatorką spotkań literackich, propagatorką śląskiej kultury. Pani Sabina opowiadała o sobie, o tym jak w roku 2012 zaczęła się jej przygoda z pisaniem. Przyszedł jej do głowy pomysł, aby opisać przygody, życie swoich dziadków. Babcia była Niemką a dziadek Polakiem, który po wielu perypetiach został siłą wcielony do Wehrmachtu. Dużo opowiadał, był bardzo uparty i czy chciało się słuchać czy nie - opowiadał… i chwała mu za to! Pani Sabina pracowała też jako edukator w Muzeum w Chorzowie – w Skansenie. Napisała wiele powieści i jak sama powiedziała o sobie – pisanie jest jej pasją.
Jej książki to:
Isabelle”, „Rozdroża”, „Angelus”, „Pióro” i następnie dalsze losy bohaterów „Rozdroży” – to „W obcym domu” i „Zielony Byfyj” dopełniające poczytną trylogię śląską. Wydaje książki obyczajowo-historyczne, między innymi: „Bar na starym osiedlu”, „Dobra noc”,  „Narzeczona z getta”, seria „Emigranci”. Każda historia o wojnie jest wyjątkowa. Każda ma w sobie mnóstwo bólu, cierpienia, poczucia straty i rozpaczy. Tym razem nie jest inaczej-„Ogrody na popiołach” to najnowsza książka pani Sabiny, o której z ogromnym przejęciem nam opowiedziała. Chodzi o obóz na Zgodzie.
Obóz, w którym już na ziemiach wyzwolonych zamykano Polaków
- Ślązaków.
W którym krąg krzywdy trwa, a uczuciem dominującym jest pogarda, zemsta i okrucieństwo. Sabina Waszut przedstawia tu temat, o którym nawet
ludzie pochodzący ze Śląska nie mają pojęcia. Obóz, który został zapomniany, tuszując kolejne wojenne zbrodnie. O poczuciu niesprawiedliwości i o tajemnicy, którą skrywało kilka pokoleń Ślązaków. Historie widzimy oczami Karola Plocha i poprzez listy jego żony Margot. Styczeń 1945. Rodzina Karola Plocha z trwogą, ale i z nadzieją oczekuje wkroczenia do Katowic wojsk Armii Czerwonej. Nikt nie wie, jak wyzwoliciele potraktują wielokulturowe miasto, które splata ze sobą historię dwóch narodów, a polsko-niemieckie małżeństwa takie jak Karola i Margot są powszechne. Miesiąc później, gdy wydaje się, że to co najgorsze jest już za nimi, do domu Plochów pukają mężczyźni z biało-czerwonymi opaskami na ramieniu. Karol bez żadnego wyroku trafia do obozu w Świętochłowicach, gdzie panem życia i śmierci jest znany z okrucieństwa komendant Salomon Morel. Główny bohater opowiada nam o Obozie na Zgodzie, gdzie obecnie znajdują się ogródki działkowe. Po raz pierwszy możemy dowiedzieć się, iż po wyzwoleniu obozów zagłady, istniały jeszcze na Górnym Śląsku dla Niemców i osób, które miały z nimi kontakt w czasie okupacji. Czasami zdarzało się iż trafiały tam przypadkowe osoby. Sabina Waszut stworzyła powieść o miejscu, o którym zapomniała na kilkadziesiąt lat historia. O losach skrzywdzonych, potraktowanych jak Nazistów Ślązaków, którzy odpowiedzieli za grzechy innych, którzy zemstę musieli przyjąć na siebie. Nie jest to książka dokumentalna, ani popularnonaukowa. Jest to powieść historyczna o obozie pracy dla Ślązaków górników w Świętochłowicach – Zgodzie. Trwał 9 miesięcy i było tu przeszło 6 tysięcy Górnoślązaków - dużo zginęło, a na te 6 tys. osób tylko 4 osoby były oskarżone. "Ogrody na popiołach" Sabiny Waszut, to książka, która nie może przejść bez echa. Powinno się o niej mówić głośno, aby każdy z nas miał świadomość, że to miejsce istniało naprawdę. Pani Sabina bardzo dobrze wydobywa strach, przerażenie, niezrozumienie, jakie odczuwali bohaterowie. „Ogrody na popiołach” są to ogrody działkowe, aby zatuszować to miejsce. Są tam i niech zostaną, bo jest nadzieja… że kwitną kwiaty.

Opracowała: Danuta Szymkowiak